Archiwum miesięczne:Sierpień, 2012

Myśli prosto ze śmietnika.

Siedząc wczoraj w samochodzie spędzałam czas na oglądaniu obrazu zza przedniej szyby, Ot tak, zupełnie od niechcenia, można powiedzieć bez polotu. Nagle moja uwaga skupiła się na stojącym niedaleko kontenerze na plastik. Kiedy ocknęłam się z „bezpolotnego” letargu uświadomiłam sobie, że tak właśnie wyglądają wszystkie kontenery na plastik, jakie do tej pory widziałam. Tak, czyli wyładowane plastikowymi…



Jezus dla wszystkich.

Jezus z Borji, Jezus z Bojri- ciągle słyszę o tym w internecie. Wszelkie możliwe przeróbki, jakie można było stworzyć, zostały już chyba wykonane. W tym całym natłoku zastanawiam się tylko nad jednym- czy przy okazji wszechobecnych nieuzasadnionych głosów oburzonych katolików i całego poruszenia po pierwsze nie skrzywdziliśmy tej starszej pani, a jednocześnie przy okazji otworzyliśmy…



Kilka dźwięków.

Albumy, które ostatnio zaprzątają mi głowę /w sposób bardzo pozytywny/ Najnowszy album De Phazz, który pokochałam za lekkość oraz nieskrępowaną seksowność dźwięków zakrapianych tu i ówdzie saksofonem i trąbką. Moja miłość do twórczości Jessie Ware narodziła się wraz z tym kawałkiem: Jak się okazuje Jessie w listopadzie odwiedzi Polskę- kto wie, kto wie… Zmieniając nieco…



Dlaczego wkładam zdjęcia czyichś matek do majtek- czyli o wolności słów kilka.

Do napisania tej notki skłonił mnie jeden z ostatnich tematów podjętych w grupie WiT, a także moja ostatnia wizyta u pewniej osoby. Jednym z podjętych tematów była ówczesna moda, która symbole religijne zamieniła w zwykłą pop kulturę za 19.90 za sztukę.  Oto kilka przykładów:   Jeden z rozmówców stwierdził, że katolicy to prostacy, którzy obrażają…



Pawlikowskiej ciąg dalszy.

Kilka miesięcy temu moja ciocia, która jest zakonnicą, szykowała się do wyjazdu do Afryki. Dokładnie do Kongo. Pytaniom, po co się do tych dzikich pchać, nie było końca. Obserwowałam i przysłuchiwałam się zderzeniu obu poglądów- cioci i reszty rodziny. Czytając książkę Pawlikowskiej natknęłam się na tę samą kwestię w innej odsłonie. Wtedy na myśl przyszło…



O tym dlaczego dobrych książek nie powinno się czytać w szczerym słońcu.

O 10.00 otwierają bibliotekę, do której często zaglądam. Dziś jak zwykle powiedziałam sobie „Ok, tylko jedna książka” (Zupełnie nie wiem po co się tak oszukuję za każdym razem). Dział z filozofią- szybki 528 stronicowy wybór, który wcześniej leżał na łóżku, teraz natomiast służy jej futrzastości Lilu za podpórkę do łapek, lub też element składania hołdów…



Pan Bronek.

Pan Bronisław- szczęśliwy posiadacz miliona książek i sześciu kotów. Lato trwa w pełni, a najlepsze to te, kiedy można chodzić bosymi stopami po trawie. -Jeżeli chcesz, możesz dziś jechać ze mną do dziadka Bronka- usłyszałam w słuchawce. To nie był czas stracony, choć meszki pogryzły mnie tak niemiłosiernie, że powinnam zostać poddana solidnej kwarantannie. Kocham…



Tańce dzikusów, czyli dlaczego nie lubię teatru antycznego.

Każdy podręcznik od historii zamyka teatr w ciasnym kurhanie, na którego szczycie góruje teatr antyczny. Jak gdyby świat nigdy wcześniej nie miał do czynienia z tym tworem… Kilka dni temu miałam okazję prowadzić rozmowę na temat teatru. Początkowo oczywiście wszystko było w porządku, jednak w miarę oddalania się od lat współczesnych, w miarę poszukiwań początków teatru rozmowa…




  • RSS
  • Facebook