Dziennikarze prawicowi uwielbiają bawić się w śledczych dzielnie tropiących wroga. Gen martyrologii wszak domaga się dziennikarskiego mięcha, afer, wrogów i spisków, z którymi mogliby walczyć. Jakiś czas temu pisałam o dziennikarce „Do Rzeczy”, która niczym kameleon przeniknęła do środowiska polskich feministek zapisując się na Gender Studies (czytaj tutaj). To nic, że studia te nie są…